Archive for May 20th, 2009

Zostań konsultantką BETTERWARE

Szukam ambitnych i zdecydowanych osób, które chciałyby zostać konsultantkami Betterware.
Szukam osób, które są konsultantkami Avon, Oriflame itp. i wiedzą, jak przyciągać klientów, bądź również osób, które chciałyby spróbować pracy jako konsultantkaPrzepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji

Firma BETTERWARE istnieje od 80 lat, na rynku polskim działa od 2007 roku i
zajmuje się sprzedażą PRODUKTÓW Z POMYSŁEM dla domu.

Zasady współpracy są bardzo podobne jak w Avon czy Oriflame.

Firma daje również możliwość budowania swojej grupy i to już od momentu
rejestracji.

Produkty naprawdę dobrze się sprzedają, a na rynku nie ma jeszcze dużej
konkurencji tak jak w przypadku firm kosmetycznych.

Każda konsultantka dostaje opust na produkty, a przy większej sprzedaży można
uzyskać dodatkowe atrakcyjne bonusy i prezenty.

Dzięki temu wszystkiemu można uzyskać dodatkowe dochody.

Betterware nie jest zagrożeniem dla sprzedaży kosmetyków, a konkurencja póki
co jest niewielka dzięki czemu szybko można zyskać nowych klientów i
przedstawicieli.

Na stronie

http://www.bwlib.home.pl/katalog/309lo.pdf

można obejrzeć najnowszy katalog.

Do klubu Betterware można przystąpić jako klient i kupować na własne potrzeby,
również bez marży.

Wpisowe przy pierwszym zamówieniu w MAJU tylko 1 zł!!!!!!!

Produkty dostarczane są przez kuriera do domu z 14 - dniowym terminem płatności.
Jeśli produkt się nie podoba można go zwrócić w ciągu 30 dni.

Zamówienia można składać w dowolnym terminie i w dowolnej częstotliwości.
Nie ma obowiązku składania zamówień co miesiąc.
Po roku nie składania zamówień umowa automatycznie wygasa.

Jeśli są Państwo zainteresowani pracą jako konsultant/ka proszę o kontakt.

Prześlę mailem szczegółowe informacje na temat współpracy i odpowiem na każde
pytanie.

Kontakt: aniaol@tlen.pl

Add comment May 20th, 2009

Zajęcia na temat homofobii w gimnazjum od września.

Cytat:Kampania Przeciw Homofobii - organizacja krzewiąca idee, z którymi polemizuje Kościół Katolicki - rusza ze szkoleniami w polskich liceach i gimnazjach. Działacze KPH mówią, że nauczą tysiące nauczycieli tępić stereotypy związane z homoseksualizmem. Z krucjatą ruszają we wrześniu.

Już we wrześniu w polskich liceach i gimnazjach ma się rozpocząć akcja informacyjno-szkoleniowa dla pedagogów, przygotowana przez Kampanię Przeciw Homofobii. Stowarzyszenia katolickie protestują. Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiada: nie widzimy problemu.

“Od września w liceach i wybranych gimnazjach największych polskich miast planujemy rozpocząć naszą akcję szkoleniową” - mówi DZIENNIKOWI Marta Abramowicz z Kampanii Przeciw Homofobii, odpowiedzialna za szkolenia. I dodaje, że liczy na bardzo duże zainteresowanie wśród nauczycieli.

“Kiedy w 2004 roku przeprowadzaliśmy tę akcję po raz pierwszy, przeszkoliliśmy ponad 500 osób, a kwestia równouprawnienia osób homoseksualnych nie była jeszcze tak nagłośniona” - kontynuuje koordynatorka przedsięwzięcia.

Szkolenia mają zarówno przybliżyć nauczycielom wiedzę o homoseksualistach, jak i nauczyć ich rozmawiać z uczniami na te tematy.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi wysłało do minister Katarzyny Hall list przeciwko temu pomysłowi. “Jeżeli szkoła ma być wolna od jakichkolwiek ideologii, dlaczego więc ideologia homoseksualna może być promowana w murach szkoły?” - pyta jej prezes Sławomir Olejniczak.

Jednak MEN odpowiadając na list Olejniczaka, twierdzi, że ministerstwo nie może wpływać na organizowanie szkoleń na terenie szkół, ponieważ o tym decydują wyłącznie dyrektorzy poszczególnych placówek.

Źródło - Dziennik.pl

Nauczyciele mają przejść szkolenia na temat homofobii…
Czy edukacja pedagogów jest promowaniem ideologii homoseksualnej?
Czy należy się spodziewać później rozmów o homoseksualistach na godzinach wychowawczych?
Czy jest to słuszne uzupełnienie ideologii hetereseksualnej? /swoją droga to ja nawet nie wpadłem na to, że takowa jest lub była za moich czasów Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji /
Czy takie działanie nie jest próbą sztucznej nauki tolerancji?
Skoro homoseksualizm - to także i metroseksualizm? Albo generalnie inne mniejszości seksualne, w tym także aseksualiści?

Add comment May 20th, 2009

Nekromacja i spirytyzm przeminęły? Ależ skąd!

Cytat:Nekromancja, czyli sztuka wywoływania duchów zmarłych, związana z pragnieniem konsultowania się z nimi, praktykowana była już w starożytności

W legendach, podaniach i kronikach pozostało szereg opisów tajemniczych zjawisk związanych z obecnością duchów zmarłych.

Od wieków, pomimo wielu ostrzeżeń i zdecydowanych zakazów, w kolejnych pokoleniach pojawiali się wciąż nowi zwolennicy nadzwyczajnych “spotkań” ze światem umarłych. Z czasem “duchy” zaczęły przepowiadać przyszłość, dawać rady lekarskie i wskazówki alchemiczne.

Spirytyści twierdzą, że epoka “nowożytnego spirytyzmu” rozpoczęła się wraz z siostrami Fox i wydarzeniami, jakie miały miejsce w Hydesville, w stanie Nowy Jork od dnia 31 marca 1848 roku. Z siedmiorga dzieci państwa Johna i Margaret Fox, troje związanych było z owymi wydarzeniami: Lea (34 lata), Margareta (14) i Kate (12). Najpierw całą rodzinę zaczęły nękać odgłosy kroków i stukanie w ścianę. Uznawszy, że winę ponosi jakiś niespokojny duch, państwo Fox zauważyli, że stukanie idzie w ślad za Margarettą i Kate, które w końcu zaczęły rozmawiać z “panem Rozszczepioną Stopą”. Stosując odpowiedni kod dziewczynki nauczyły się “rozmawiać” z duchem, który był sprawcą domowych hałasów.
(…)
W Polsce Cyprian Kamil Norwid pisał o zjawiskach spirytystycznych: “udziału w tem brać nie godzi się. To jest pieniądz niesprawiedliwości”. O pierwszym doświadczeniu spirytystycznym w nowożytnej oprawie “z wirującym stolikiem” donosił w Krakowie “Czas” w roku 1853. Córka księgarza, Czecha, miała być “bogata w siłę magnetyczną”. Ukazało się wówczas także wiele próbujących wyjaśnić zachodzące podczas seansów zjawiska metodami naukowymi. W tym też czasie, w lipcu 1869 roku, ukazało się pierwsze w Polsce pismo spirytystyczne “Światło Zagrobowe”, które wychodziło we Lwowie przez rok pod redakcją Malwiny Gromadzińskiej, żony zamożnego krawca i francuskiego emigranta Letronne.

Obecnie, na fali New Age, na nowo modne stały się seanse spirytystyczne i już nie przy wirujących stolikach, lecz przy użyciu komputerów, magnetofonów, telefonów i telewizji.
(…)

Źródło - Kiosk.onet.pl

Chcielibyście przywołać jakiegoś ducha, z którym chcielibyście porozmawiać?
Chcielibyście wziąć udział w takim seansie?
Jest to dla Was sztuczka czy faktycznie, można nawiązać kontakt ze światem zmarłych?
Czy jest to ‘na miejscu’ - by żywi niepokoili umarłych?
Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji

Add comment May 20th, 2009

Polaku - kiepsko ci idzie w UK? Gnaj do Norwegii! ALE…

Cytat:Coraz więcej Polaków opuszczających Wyspy szuka szczęścia w słynącej z wysokich zarobków Norwegii

Niestety, doświadczenie brytyjskie nie zawsze da się przekuć w sukces na norweskiej ziemi. Dla wielu naszych rodaków wyprawa na Północ kończy się porażką.

Dotyczy to głównie pracowników niewykwalifikowanych, którzy w Anglii pracowali najczęściej za pośrednictwem agencji. Ich stawki rzadko przekraczały brytyjskie minimum. Wielu z nich liczyło, że to właśnie w Norwegii zaczną zarabiać prawdziwe pieniądze. Wyobrażenia o pracy za kilkanaście euro na godzinę okazały się jednak złudne. Nasi rodacy nie radzą sobie na norweskim rynku pracy, który jest zdecydowanie mniej elastyczny niż brytyjski. W Norwegii nie ma fabryk, w których można znaleźć zajęcie prosto z ulicy, przedsiębiorstw gdzie większość zatrudnionych stanowią imigranci z Polski. Nie ma też setek agencji, w których pracują nasi rodacy.

Znalezienie pracy w takich warunkach bez podstaw języka, kontaktów i namiarów na konkretne firmy jest naprawdę trudne. Przekonał się o tym Jacek z Harlow, który przyjechał do Norwegii po trzech latach pracy na Wyspach.

– Mój wyjazd do Trondheim okazał się jedną wielką pomyłką. Po pięciu tygodniach błądzenia po mieście musiałem wrócić na Wyspy – mówi Polak – Tu jest zupełnie inaczej niż w Anglii. Agencje, których w Norwegii jest naprawdę niewiele poszukują głównie wykwalifikowanych specjalistów ze znajomością języka. Dla takiej osoby jak ja, gotowej do podjęcia każdego zajęcia pracy nie ma. (…)

Źródło - Kiosk.onet.pl

Jako tako angielski zna prawie każdy. Czy to z filmów, czy z kabaretów Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji Ale zna i nie ma co narzekać, jest się tego języka dość łatwo nauczyć. Norweskiego… to już jest trudna jazda.
Do tego inna kultura - chłód, dystans, rezerwa - tego można się raczej spodziewać od Norwegów.
Praca? Jest. Ale dla znających język i dla fachowców z doświadczeniem. Co jeszcze ważne - TRZEBA wcześniej wiedzieć czego się chce, umówić się, znać podstawy języka. nie można tez liczyć na agencje. Ponadto z tego, co mówi mi mój kuzyn pracujący w Norwegii i Szwecji - liczy się tez kultura pracy.
Ciekawy art, polecam.

Add comment May 20th, 2009